Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinarne wędrówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinarne wędrówki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 stycznia 2017

Papier ryżowy i rolujemy!


Nie sposób policzyć ile razy w ciągu ostatniego miesiąca robiłam te zawijańce. Chyba można śmiało powiedzieć że jestem od nich uzależniona. W środku: marchewka, ogórek,mango, cukinia, rukola, pieczony łosoś, serek philadelphia z odrobiną chrzanu. Zwijamy w papier ryżowy wcześniej namoczony i mamy cudowny, pyszny posiłek. Jako dodatek możemy użyć sos sojowy, mój ulubiony słodki sos  Healthy Boy lub każdy inny który lubimy!

Kusiło mnie i skusiło upieczenie w oleju moich rolek ale muszę przyznać że był to głupi pomysł. Smak nie było aż tak rewelacyjny żeby pakować w siebie takie ilości pieczonego oleju. 
Marchewkę potraktowałam rewelacyjnym urządzeniem o którym krążą już chyba historie :) Świetna sprawa i ja również gorąco polecam. Temperówka do warzyw! Boski wynalazek!


Smacznego Beata

sobota, 23 lipca 2016

Zupa curry z dynią, szpinakiem i krewetkami


Tak wiem że nie ma sezonu dyniowego ale skoro już ją wygrzebałam z zamrażalnika to musiałam coś z niej zrobić. Dynia mrożona to może nie jest najlepszy pomysł ale zupa z niej wyszła po prostu super! Olej kokosowy, pasta curry, mleko kokosowe, krewetki, szpinaczek...czy to może nie smakować? Fajny, prosty przepis z całym bogactwem smaków i aromatów. Przepis znajdziecie o tutaj Bardzo gorąco polecam!



Smacznego Beata

środa, 4 maja 2016

Orientalne pulpeciki


Zdecydowanie orientalne więc amatorzy wyrazistych smaków będą zadowoleni:
-500g mięsa mielonego
-1łyżka kuminu
-1 łyżka curry
-1/2 łyżki kardamonu
-suszone pomidory w oliwie pokrojone
-sól oraz pieprz do smaku
-odrobina startej skórki z limonki
Wszystkie składniki mieszamy i lepimy małe pulpeciki. Muszę się przyznać że zmniejszyłam ilość kuminu i curry bo łyżka to mimo wszystko wydawało się dużo. Pulpeciki smażymy lub jak kto woli przygotowuje na parze lub w piekarniku. Ostatniej formy nie próbowałam ale robiłam już w ten sposób inne pulpety więc zakładam że będą równie dobre.





Pulpeciki przygotowałam w sosie pomidorowym na bazie pomidorów z puszki z dodatkiem przypraw i cebulki. Ostatnio jednak podałam je jako zakąskę w towarzystwie ostrego sosu do maczania. Muszę powiedzieć że zrobiły furorę! Przepis usłyszałam w tv i niestety nie potrafię podać gdzie przyłożyłam uszko. Reasumując są bardzo dobre, aromatyczne a przede wszystkim inne niż nasz tradycyjny klopsik. 



Smacznego Beata

sobota, 12 grudnia 2015

Tiramisu



Mówiąc o włoskim deserze na myśl w pierwszej kolejności przychodzi nam zapewne Tiramisu! To cudo chyba próbował już każdy a jeżeli nie to koniecznie trzeba to zmienić. To przecież przepyszny deser który nawet nie wymaga pieczenia, no chyba że ktoś ambitny będzie i postanowi sam upiec biszkopty...powodzenia życzę. Choć w sumie? Mniejsza o to. Pycha, pycha, pycha.Można zrobić tradycyjnie w formie lub w miseczce jak na warsztatach w Kuchni Agaty a można w pucharkach, pełna dowolność! 

 
Przepis znajdziecie tym razem na tej stronie. Zdziwieni że nie Moje Wypieki? Przypuszczam że Dorotka również proponuje u siebie ten pyszny deser. Ja tym razem pichciłam z Agatą!



Ulubione ciasto szefa?...Tyraj Misiu!

  
 Pyszny deser zajadamy, wszystkich szefów pozdrawiamy!


Smacznego Beata

czwartek, 10 grudnia 2015

Warsztaty w Kuchni Agaty


Wstyd się przyznać ale dopiero teraz zorientowałam się że nie zamieściłam wpisu o tak ważnym wydarzeniu jak warsztaty kulinarne w Kuchni Agaty. Wstyd Pani Beato!
Ot i Agatka czyli sprawczyni całego zamieszania. Cudowna i bardzo sympatyczna osoba. Zapraszam serdecznie na jej bloga http://kuchniaagaty.pl/ Chyba nie trzeba go specjalnie reklamować. Agata jest osobą bardzo aktywną i medialną oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu a gotowanie w jej towarzystwie to prawdziwa przyjemność!



Warsztaty kuchni włoskiej Galbani czyli mozzarella & spółka! Oj czego tam nie było...Zresztą sami zobaczcie!


Spotkała mnie olbrzymia przyjemność bo warsztaty te wygrałam w konkursie.Wspólne gotowanie z Agatą i czterema innymi sympatycznymi wielbicielkami włoskiej kuchni na długo pozostanie w mojej pamięci. Na pewno jeszcze nie raz odwiedzę to cudowne miejsce i wezmę udział w innych warsztatach w Kuchni Agaty!
 

 Były bruschetty zapiekane z mozzarellą, pierożki ravioli z rukolą, zapiekane bakłażany i na koniec tiramisu!



Firma Galbani wszystkich uczestników warsztatów obdarowała takimi to upominkami. Książka rewelacja a produktów chyba nie trzeba reklamować!
Smacznego Beata

środa, 2 grudnia 2015

Cynamonki...kardamonki!


Pierwszy raz posmakowałam tych bułeczek w Szwecji. Po prostu ścięły mnie z nóg a to przecież zwykłe ciasto drożdżowe. Zwykłe, niezwykłe bo zapach i smak kardamonu stał się tym niezapomnianym. Te bułeczki mają w Szwecji swoje święto więc chyba coś w tym jest! Widziałam już w sieci różne przepisy i kombinacje z udziałem cynamonu i kardamonu, wszystkie zapewne przepyszne! Ja skorzystałam z tego ale odsyłam Was również tutaj i tutaj 

 U mnie wersja cynamonowa z dodatkiem rodzynek, żurawiny i włoskich orzechów!/ po amerykańsku!/



Smacznego
Beata

środa, 25 listopada 2015

Fasolka po bretońsku


Tego dania chyba nie trzeba przedstawiać. Na usta ciśnie jedno...smaki PRL. Nie wyobrażam sobie lokalu w tamtych czasach w którym nie byłoby tego dania. My swoją drogą bardzo je lubimy i często do niego wracamy,szczególnie w okresie jesienno-zimowym.Jest bardzo pożywne i można je dowolnie modyfikować. U nas w wersji tradycyjnej z dodatkiem cebuli, czosnku, majeranku, boczku i kiełbaski a wszystko zalane pysznym pomidorowym sosem.



Tym razem skorzystałam z przepisu Pani Gessler ale muszę przyznać że znacznie go zmodyfikowałam. Jeżeli macie ochotę ugotować na obiadek fasolkę po bretońsku...o której nikt w Bretanii nie słyszał odsyłam Was tutaj 
 
Chłodem zawiało, zjeść by się chciało,
coś pożywnego, rozgrzewającego,
więc w naszej kuchni dzisiaj fasolka,
jadałem taką zawsze u Tolka,
za PRL-u, oj byłem gość,
smaki dzieciństwa, to było coś!
że po Bretońsku, alem panisko
no i z miseczki zniknęło wszystko!

Smacznego Beata 

środa, 21 maja 2014

Tajskie kulki


Będzie pikantnie a nawet bardzo pikantnie...lubicie? My bardzo! Do tego sos z orzeszków ziemnych i jesteśmy usatysfakcjonowani. Kulki są idealnym daniem na szybkie przyjęcia w ogrodzie...taka przekąska na raz do buziaczka!
Sos sojowy, imbir, kolendra, sos rybny i oczywiście chili!


 
Link do przepisu znajdziecie tutaj
Smacznego Beata

niedziela, 18 maja 2014

Kurczak Generała Tso

Pacze, pacze i oczom nie wierzę że tak dawno mnie tu nie było...a działo się w naszej kuchni, oj działo!Na szczęście wszystko, no prawie wszystko udokumentowałam, dzięki Bogu! Mam nadzieję że poprawię się i znowu zacznę regularnie robić wpisy. Dziękuję za wszystkie miłe słowa i e-maile.
Dzisiaj kurczak generała Tso...czyli smażone mięsko z kurczaka w aromatycznych przyprawach...dla mnie bomba!!! 

  
Link do przepisu znajdziecie tutaj

 

Do kurczaka przygotowałam risotto z zielonym groszkiem , pominęłam brokuły niestety...powód jest bardzo prozaiczny...po prostu nie miałam ich w mojej lodówce. Następnym razem postaram się zrobić wszystko jak należy!
Smacznego Beata 

poniedziałek, 13 maja 2013

Smażone krewetki w szynce parmeńskiej


Wielbicie owoców morza będą zachwyceni. Aromatyczne i bardzo szybkie w przygotowaniu/ nie licząc marynowania/. Przepis tzw. gazetowy i niestety nie pamiętam skąd go wzięłam.
Składniki:
-18 krewetek królewskich
-sól, pieprz
-sok z 1/2 cytryny
-2 ząbki czosnku
-2 gałązki natki pietruszki
-60 ml oliwy
-6 plastrów szynki parmeńskiej
Krewetki oprószyć solą i pieprzem, skropić sokiem z cytryny. Czosnek i natkę posiekać i wsypać do krewetek. Skropić1/3 oliwy i wymieszać.Marynować ok 12 godzin.


Każdy plaster szynki pokroić na trzy paski. W każdy zawinąć krewetkę i spiąć wykałaczką. Usmażyć na dużym ogniu na reszcie rozgrzanej oliwy. 



Smacznego Beata

środa, 29 sierpnia 2012

Sushi naleśnikowe Tricolor








Przepis pochodzi z książeczki ,, Najlepsze przepisy polskich blogerów " i tam Was odsyłam. Cosik innego ale bardzo pysznego. Wielbiciele sushi na pewno będą mile zaskoczeni. Danie bardzo pracochłonne...każdy kolor naleśnika osobno barwiony. Trzeba uzbroić się w cierpliwość...koncentrat barszczu, mrożony szpinak, szafran itd.Bardzo gorąco polecam!






poniedziałek, 16 maja 2011

Kulinarne wędrówki z Garkuchnią Pietro


Zwiedzając różne ciekawe miejsca warto przyjrzeć się bliżej regionalnej kuchni. Na straganie w dzień targowy...


Większość stworzonek z tego stołu wędrowało stwarzając potencjalne zagrożenie dla turystów...


Słodkości jak malowane...


Poezja w paryskim wydaniu...




Od tej witryny trudno było się oderwać...


Serwowano...Rolki z wędzonego łososia z serem pecorino na sałacie. Niestety nie mogłam się oprzeć i nadgryzłam placuszek jeszcze przed zrobieniem fotki...


Następnie podano gotowaną cielęcinę z plastrami karmelizowanej marchewki...


Deser w odświętnym wydaniu, czyli maleńka tarta cytrynowa...


Żabie udka... no cóż...na kolana to nas nie powaliło...i te biedne żaby...


Tego koniecznie należy spróbować...przepyszny Creme brulee...


Pierożki...danie może niezbyt typowe dla kuchni francuskiej ale bardzo dobre
Pamiątki z wakacji...niestety są już wspomnieniem...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...